Na imię mam Artur….

Toni | 24 marca 2014 | No Comments »

Na imię mam Artur, żyję sobie i pracuję w bliskich okolicach Częstochowy, od najmłodszych lat miałem słabość  do wszelkiego typu wody. Wycinałem łódki z kory robiąc im miecze i balasty z puszek po konserwach kalecząc przy tym ręce, a żagle z resztek materiałów z których mama szyła sukienki. Puszczałem je później w rowach melioracyjnych po opadach wiosennych i letnich deszczy. Z czasem małe rowy zmieniłem na rzeki a kałuże na jeziora. Pływałem na jachtach prywatnych, klubowych, czarterowanych ale ciągle gdzieś głęboko tkwiła we mnie chęć posiadania własnej chociaż małej łódeczki. Tak oto dojrzałem do budowy własnego jachtu, od podstaw zrobionego samodzielnie, bez pomocy kogokolwiek.

Zacząłem więc budowę swojej zabawki przy okazji spędzając wolny czas możliwie sensownie i twórczo, robić coś, co nie powoduje dużych sprzeciwów rodziny jak przystało na statystycznego faceta w kryzysie wieku średniego. Motocykle, samochody i … nie wchodziły w grę, więc zostało ogólnie tolerowane żeglarstwo.

Więc – dawno, dawno temu….. postanowiłem kupić plany ładnego jachciku projektu P. J. Moderskiego, wybór padł na Pasję 620.

Jak przebiegała budowa w dużym skrócie zamieszczam na kolejnych stronach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA
Reload the CAPTCHA code